Dlaczego opis innowacyjności bywa najsłabszym punktem wniosku
Wnioski o dofinansowanie prac rozwojowych i wdrożeń rzadko przegrywają na budżecie albo na harmonogramie. Znacznie częściej problem pojawia się tam, gdzie trzeba wykazać, że planowane rozwiązanie faktycznie jest nowe względem tego, co już istnieje. Ta część opisu bywa pisana ostatnia, językiem marketingowym, i sprowadza się do zapewnienia, że produkt będzie nowoczesny i unikalny na rynku.
Oceniający czyta to inaczej. Deklaracja bez dowodu jest po prostu deklaracją. Jeżeli w dokumentacji nie widać, na jakiej podstawie firma twierdzi, że rozwiązania nie ma, cała argumentacja wisi w powietrzu, choćby projekt techniczny był bardzo dobry.
Dlatego przegląd literatury patentowej ma we wnioskach dwie funkcje naraz. Po pierwsze dostarcza materiału dowodowego. Po drugie, i to bywa ważniejsze, chroni przed opisaniem jako nowego czegoś, co zostało opublikowane lata temu przez zagraniczny podmiot i czego zespół po prostu nie znalazł.
Nowość rynkowa to nie to samo co nowość w rozumieniu prawa
W dokumentacji projektowej te dwa pojęcia bywają używane zamiennie, choć oznaczają co innego. Nowość rynkowa mówi o tym, czy podobny produkt jest dostępny w sprzedaży. Nowość w rozumieniu przepisów o własności przemysłowej ma charakter bezwzględny i obejmuje wszystko, co zostało publicznie udostępnione w dowolny sposób i w dowolnym miejscu na świecie przed datą zgłoszenia.
Konsekwencja jest bardzo praktyczna. Rozwiązanie opisane w opublikowanym zgłoszeniu patentowym, którego nigdy nie wdrożono, wciąż niszczy nowość, mimo że na półce sklepowej niczego takiego nie ma. Dokumentacja patentowa zawiera ogromną liczbę takich rozwiązań, które nigdy nie doczekały się produkcji, a mimo to stanowią część stanu techniki.
Dobrze przeprowadzone badanie patentowe do wniosku o dofinansowanie odpowiada więc na inne pytanie niż analiza rynku i jedno nie zastępuje drugiego. We wniosku zwykle przydają się obie perspektywy, ale opisane osobno i z podaniem źródeł.
Skąd biorą się dowody
Materiał do takiej analizy pochodzi głównie z publicznie dostępnych baz. Do najczęściej wykorzystywanych należą Espacenet prowadzony przez Europejski Urząd Patentowy, Patentscope udostępniany przez Światową Organizację Własności Intelektualnej, serwis Google Patents oraz wyszukiwarki i rejestry krajowych urzędów, w tym Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.
Sama dostępność baz nie rozwiązuje jednak problemu. O jakości wyniku decydują trzy rzeczy.
- Dobór klasyfikacji – dokumenty patentowe są opisane symbolami klasyfikacyjnymi. Wyszukiwanie po samych słowach pomija dokumenty używające innej terminologii dla tego samego rozwiązania.
- Słownictwo – to samo urządzenie bywa nazwane w kilku różnych konwencjach językowych, także w tłumaczeniach automatycznych. Lista synonimów jest równie ważna jak samo zapytanie.
- Zakres czasowy i terytorialny – dla oceny nowości przegląd prowadzi się globalnie, niezależnie od tego, gdzie firma planuje sprzedaż.
W dokumentacji projektowej najbardziej brakuje zwykle nie wyniku, tylko metodyki. Warto opisać, w jakich bazach prowadzono poszukiwania, jakich klas i haseł użyto, jaki był zakres czasowy i dlaczego znalezione dokumenty nie obejmują planowanego rozwiązania. Taki opis pozwala odtworzyć tok rozumowania niezależnej osobie, a to właśnie odróżnia dowód od deklaracji.
Jak opisać wynik w dokumentacji
Sensowny fragment wniosku ma zwykle cztery elementy. Najpierw krótkie sformułowanie problemu technicznego, którego dotyczy projekt. Potem opis sposobu poszukiwań, czyli bazy, klasy, hasła i przyjęty zakres. Następnie zestawienie najbliższych znalezionych dokumentów wraz z ich numerami i datami. Na końcu wskazanie różnic, czyli tego, czego znalezione rozwiązania nie obejmują.
Ostatni punkt bywa pomijany, a jest najistotniejszy. Sam fakt, że coś znaleziono, nie osłabia wniosku. Osłabia go brak wyjaśnienia, dlaczego planowane rozwiązanie wykracza poza to, co już opisano. Zestawienie różnic w formie krótkiej tabeli czyta się szybciej niż akapit prozy i łatwiej je zweryfikować.
Warto też pamiętać, że część programów wsparcia przewiduje odrębne moduły lub kategorie kosztów związane z uzyskaniem ochrony własności przemysłowej. Jeśli firma planuje zgłoszenie, dobrze rozstrzygnąć to na etapie konstruowania wniosku, a nie po podpisaniu umowy o dofinansowanie.
Harmonogram i błędy, które trudno naprawić
Największym ryzykiem jest kolejność zdarzeń. Opis rozwiązania trafiający do wniosku, prezentacja na konferencji branżowej czy komunikat prasowy o rozpoczęciu projektu mogą stać się publicznym ujawnieniem. Jeśli nastąpią przed zgłoszeniem, droga do ochrony patentowej bywa zamknięta, a firma zostaje z projektem, którego efektów nie da się już objąć prawem wyłącznym.
Drugi typowy błąd to przeprowadzenie analizy zbyt późno, gdy zakres prac jest już zapisany w harmonogramie i budżecie. Jeżeli okaże się wtedy, że część założeń pokrywa się z istniejącymi dokumentami, korekta jest znacznie trudniejsza niż na etapie koncepcji.
Trzeci to potraktowanie przeglądu jako czynności jednorazowej. Bazy są uzupełniane na bieżąco, a projekty trwają wiele miesięcy, więc przy dłuższych pracach rozwojowych warto zaplanować aktualizację. Firmy współpracujące na stałe z kancelarią patentową zwykle ustawiają taki przegląd jako powtarzalny punkt kontrolny, powiązany z kamieniami milowymi projektu.
FAQ
Czy analizę można zrobić własnymi siłami?
Wstępne rozeznanie w bezpłatnych bazach jest możliwe i warto je wykonać, żeby rozmawiać na konkretach. Do dokumentacji wnioskowej potrzebny jest jednak opis metodyki i uzasadnienie różnic wobec znalezionych dokumentów, a to wymaga umiejętności czytania zastrzeżeń patentowych.
Co jeśli znajdziemy bardzo podobne rozwiązanie?
To nie musi oznaczać końca projektu. Często wystarczy przeformułowanie zakresu prac tak, żeby koncentrował się na tym, czego znalezione dokumenty nie obejmują. Wiedza o tym przed złożeniem wniosku jest zdecydowanie tańsza niż po rozpoczęciu prac.
Czy trzeba mieć patent, żeby ubiegać się o dofinansowanie?
Uzyskane prawo wyłączne nie jest zwykle warunkiem wstępnym, ale plan ochrony rezultatów projektu i wiarygodne wykazanie nowości bywają elementem oceny. Dokonane zgłoszenie ma tę zaletę, że jest faktem potwierdzonym dokumentem urzędowym.
Kiedy najlepiej zacząć?
Przed sformułowaniem zakresu prac i przed jakąkolwiek publiczną komunikacją o projekcie. To moment, w którym wynik analizy może jeszcze wpłynąć na kształt wniosku, a nie tylko go opisać.
